Article

National Geographic Traveler / Szwedzki stół

Szwecja jest piękna, duża i dostępna dla każdego. Jak szwedzki stół! Oczywiście pod warunkiem, że wiemy, jak z tych atrakcji korzystać.

1. Śpij za darmo

W Szwecji dostęp wszystkich obywateli do natury jest chroniony prawem, więc każdy może wykąpać się w jeziorze czy chodzić po lesie, nawet na prywatnej posesji (Szwedzi nie ogradzają swoich domów, czasami stawiają niski drewniany płotek lub… samotną furtkę). Dzięki temu można rozbić namiot dosłownie wszędzie. I to za darmo! Jedynym warunkiem jest pozostawienie miejsca obozowiska w takim stanie, w jakim się je zastało, oraz zachowanie odpowiedniej odległości od zabudowań (poza zasięgiem wzroku i słuchu gospodarzy). Jeśli chcemy mieć dach nad głową, można wynająć domek (sommarstuga, od 900 koron, czyli 450 zł za noc w 6-osobowym domku). W miastach polecam hostele. Ceny od 200 koron. W Sztokholmie sprawdzony Best Hostel Old Town w sąsiedztwie zamku królewskiego: www.besthostel.se, lub hostel na barce: www.gustafafklint.se, tuż obok świetnego muzeum Fotografi ska. 

2. Świętuj na powietrzu

Szwedzi uwielbiają świętować i wykorzystują każdą okazję, żeby robić to wspólnie. Także z gośćmi z zagranicy! Letni kalendarz jest pełen ludowych festynów: zaczynając od nocy Walpurgii (powitanie wiosny – 30 kwietnia), przez Midsommar (hucznie obchodzona noc świętojańska), po kräftskiva (ucztę rakową, na którą można trafi ć przez cały sierpień). Zimą z tęsknoty za letnimi miesiącami obchodzi się święto św. Łucji (6 grudnia), a we wszystkich miastach pojawiają się świąteczne targi, gdzie pozycją obowiązkową jest glögg (grzane wino) i pepparkakor (pierniczki) – pyszne i tanie świąteczne przysmaki. 

3. Planuj z wyprzedzeniem 

Wtedy masz szanse na upolowanie  tańszych biletów, zarówno lotniczych, jak i promowych (np. Unity Line i Stena Line). Podobnie jest na miejscu – szczególnie jeśli jeździsz po całym kraju. Podróże po Szwecji niestety nie są tanie – jednak pociągi są szybkie, wygodne i punktualne. Sposobem na tańszy bilet jest wczesna rezerwacja. Na stronie www.sj.se pojawiają się dodatkowe promocyjne oferty. Jeśli wypadła nam podróż na ostatnią chwilę, warto pamiętać, że SAS oferuje promocje na połączenia krajowe, specjalne oferty „last minute” oraz zniżki dla osób poniżej 26. roku życia: www.sas.se. 

4. Podróżuj na kartę

W miastach warto kupić kilkudniową kartę na przejazdy transportem publicznym (każde miasto oferuje swoją, w Sztokholmie informacje na stronie: sl.se), sporo zaoszczędzimy, nawet jeśli ceny i tak wydają się wysokie. Obowiązują zniżki dla osób poniżej 20. i powyżej 60. roku życia. Tańszą alternatywą jest rower, tym lepszą, że Szwecja to kraj zdecydowanie przyjazny rowerzystom: www.citybikes.se. Posiadacz karty ma tę przewagę, że może korzystać ze wszystkich środków transportu w mieście: metra, tramwaju, autobusów, również podmiejskich – dzięki temu możliwe są krótkie wycieczki do okolicznych miasteczek. A także zwiedzanie muzeów, bo karta to także bilet wstępu do nich: www.visitstockholm.com/en/stockholmcard.

5. Pamiętaj o lunchu

Dla Szwedów lunch to rzecz święta; między 12 a 14 automatycznie robią się głodni. Jeśli dopasujemy do nich nasze apetyty, możemy sporo zaoszczędzić, ponieważ właśnie w tych godzinach restauracje serwują zestawy lunchowe (dagens lunch) w przystępnych cenach. To świetna okazja, by spróbować szwedzkich specjałów takich jak: pulpeciki z żurawiną, gotowany dorsz z klarowanym masłem czy ziemniaczana zapiekanka Janssons frestelse, czyli „pokusa Janssona”. W weekendy w niektórych miejscach na tej samej zasadzie można zjeść brunch, zwykle w formie szwedzkiego stołu (tam znanego pod nazwą smörgasbord – stołu kanapkowego). Po każdym posiłku punktem obowiązkowym jest kawa (Szwedzi piją jej najwięcej na świecie!), zwykle z ekspresu. I tu kolejna wskazówka – często w cenie (lub przy drobnej dopłacie) zawarta jest dolewka (patar), czyli dwie fi liżanki w jednym! A na deser koniecznie cynamonowa bułeczka kanelbulle. Pycha! 


6. Kupuj szwedzkie pamiątki

Oczywiście nie w sklepach z suwenirami! Warto zainwestować (zaoszczędzone dzięki punktom 1–5) pieniądze w prawdziwe skarby made in Sweden: dodatki do mieszkania, ubrania i meble. Wybór jest ogromny, zawsze świetnej jakości i w zaskakująco niskich (w stosunku do jakości) cenach. Nie bez powodu szwedzki dizajn cieszy się światową sławą. Dla tych z duszą odkrywcy opcją są również pchle targi (lopp marknad), gdzie można znaleźć prawdziwe perełki, często prawie za darmo. W Sztokholmie polecam te w okolicach Gamla Stan i Södermalm. Wypatrujcie szyldów!

7. Uważaj na procenty

Nie tak łatwo je zdobyć – jeśli chcemy kupić alkohol „na mieście”, nie liczmy na lokalne supermarkety, tam znajdziemy co najwyżej piwo. Mocniejsze trunki są sprzedawane tylko i wyłącznie w Systembolaget, które łatwo rozpoznać w piątek wieczorem, kiedy pod sklepem ustawia się kolejka. Uwaga na godziny otwarcia – w piątki od 10 do 18, a w soboty tylko do 13, w niedzielę wcale (z Malmö zawsze można zrobić wycieczkę do Kopenhagi). A butelka wina i szwedzkie specjały z supermarketu to świetna alternatywa dla imprezy w klubie, jeśli chcemy – jak wielu Szwedów – urządzić piknik w jednym z parków, gdzie latem mieszkańcy przesiadują do późnych godzin nocnych.