Article

Oświecanie z umiarem

Kontakt z bóstwami, autentyczny wgląd, kosmiczne wizje – poszukiwacze duchowych przeżyć mogą wybierać wśród ofert. Ale czy urlop wystarczy, żeby zgłębić istotę praktyk, którym szamani i jogini poświęcają całe życie – nie szkodząc sobie i innym?

            Ostatni kilometr drogi do Parku Koregon w Punie, w zachodniej części indyjskiego stanu Maharashtra, prowadzi zadrzewioną aleją. Cień zapowiada nie tylko odpoczynek po długiej podróży – z Mumbaju jedzie się tu pociągiem trzy godziny, a z Dehli nawet dwadzieścia siedem – ale od wszystkich bodźców zewnętrznych. Za srebrnymi bramkami przypominającymi wejście na terminal lotniska, znajduje się jedno z największych na świecie centrów medytacji: Międzynarodowy Ośrodek Medytacji Osho, gdzie w latach 1974-1981 nauczał znany na całym świecie guru. Od jego śmierci w 1990 roku, w każdym sezonie rejestruje się tu nawet kilka tysięcy osób. Przy wejściu zostawiają przedmioty osobiste, oraz indywidualną tożsamość. Za bramkami wszyscy są równi.

            Droga do równości zaczyna się w recepcji, gdzie każdy nowicjusz-sannjasin kupuje: szatę w kolorze karmazynowym (500 do 700 rupii), obowiązkową na terenie aśramu, białą tunikę (500 do 700 rupii) do wieczornych medytacji, uiszcza opłatę rejestracyjną (1400 rupii) i otrzymuje grafik zajęć dodatkowych (0 rupii). Za bramką czeka (lepszy?) świat Osho: w tropikalnym ogrodzie stoją posążki Buddy i piramida z marmuru, w której mieści się Audytorium – sala wieczornych zajęć. To sceneria idealna dla “luksusowego odrodzenia łączącego techniki Wschodu i Zachodu”, którego głównym celem ma być “smak relaksu” i “uważność bez wysiłku”.

Eskpresowy rozwój duchowy rozpoczyna się codzienną medytacją o godzinie 6 rano, w towarzystwie setek współuczestników. Praktykę można rozszerzyć o dodatkowe zajęcia (100$ za 3 dni): Neo-Reiki, Astrologii, Czytanie aury, Wcześniejsze inkarnacje, czy Bardo-sztuka umierania, prowadzone głównie przez zachodnich wykładowców. Kosztuje również basen, korty tenisowe, sauna i spa, a zmęczeni duchowym rygorem mogą wziąć wiedzę na wynos dzięki aplikacji iMeditate. Odnowa duchowa na miejscu to spora inwestycja – rzędu 600 $ – 2,000 $ za miesiąc w wersji podstawowej. Opłaca się? Na pewno niektórym. (…)